Forum

[Szukaj na forum]

Technika
Index >> Garaż >> problem z odpaleniem
[odpowiedz]
[1]
problem z odpaleniem
AutorWiadomość
Amator21.09.2007 17:46
Administrator

Skąd: Pruszków
Od: 2003-10-29
WWW
Postów: 3619
już mnie zirytował :evil: ...
Po dłuższym postoju (np. noc) pojawia się kłopot z odpaleniem.

akcja:
- na benzynie -
Przekręcam zapłon - kaszlnie raz - i dupa.
Potem już można kręcić rozrusznikiem do końca akumulatora.

- na gazie -
Przekręcam zapłon - kaszlnie raz, drugi trzeci - i sie kręci. Jak nie to za którymś razem.

sprawdziłem:
świece - dobre (elektrody, przerwa 0,6)
kable - super
cewa - nowa
kondensator - oki
platyny - spoko, (przerwa 0,45)
aku - nowy (prawie)
pompa - paliwo podaje
gaźnik - po raz kolejny sprawdziłem przeczyściłem, uszczelki nowe,
paliwo z komory nie ucieka na 100%
ssani - ustawiłem chyba prawidłowo.
Jak już saskoczy chodzi w miarę ładnie

Silnik (1,6) na wolnych cyka jak zegareczek, przy odpalaniu nawet nie puści dymka.

Ale już mi się skończyły pomysły i zaczyna mnie cholernie wkurzać to odpalanie z gazu.

Ma ktoś jakiś pomysł???
granadziarz21.09.2007 19:42

Skąd: Pruszcz Gdański
Od: 2004-02-24
Postów: 441
z szufladami na odległość ciężko się rozmawia, jakbyś poczekał do SO, to chętnie pomogę :-)
Amator21.09.2007 22:22
Administrator

Skąd: Pruszków
Od: 2003-10-29
WWW
Postów: 3619
Granadziarzu, ale jakaś diagnoza?
kurozukin22.09.2007 01:10

Skąd: Wrocław
Od: 2006-12-27
WWW
Postów: 28
[quote:87cca6ce7a="amator"]już mnie zirytował :evil: ...
Po dłuższym postoju (np. noc) pojawia się kłopot z odpaleniem.

akcja:
- na benzynie -
Przekręcam zapłon - kaszlnie raz - i dupa.
Potem już można kręcić rozrusznikiem do końca akumulatora.

- na gazie -
Przekręcam zapłon - kaszlnie raz, drugi trzeci - i sie kręci. Jak nie to za którymś razem.
[/quote:87cca6ce7a]
Moja grandzia jezdzi tylko na gazie. na benzynie nie kuma w ogole. I zima nie zima pali z gazu... wiec sie nie martwie :P
granadziarz26.09.2007 19:07

Skąd: Pruszcz Gdański
Od: 2004-02-24
Postów: 441
jak nie zapala na benie to wykręć swiece i zobacz co z nimi. Jak mokre, to zalewa beną, jak suche to za mało jej dostaje. Inaczej zapaliłby. Jeżeli za suche to coś z tymi cholernymi tłoczkami od szufladowego ssania. Ono również jest odpowiedzialne za podnoszenie obrotów (kanał obejściowy przepustnicy) podczas zimnego rozruchu na gazie. Dodoawanie gazu nie powoduje bowiem zwiększania przepływu mieszanki bo szuflada się nie chowa w czasie rozruchu. Dopiero wdepnięcie gazu na maksa powoduje wymuszone schowanie się szuflady o jakiś malutki kawałeczek.
Spróbuj zatem zimnego startu na gazie z pedałem do dechy. Jak dobrze zapali to szukaj przyczyny w zacinających się tłoczkach ssania.
Amator26.09.2007 23:19
Administrator

Skąd: Pruszków
Od: 2003-10-29
WWW
Postów: 3619
o właśnie ... dzięki za podpowiedź ... przyjżę się temu tłoczkowi. Myślisz, że aż tak może bruździć. :? Bo w desperacji odwróciłem nawet tą krzywkę (popychacz) od przepony sterującej, aby szufladka po wdepnięciu gazu otwierała się na maxa.

świece są suche, a po siknięciu paru kropel benzyny do gardzieli - odpala jak dziki za 1 razem. Więc to musi być rzeczywiście coś z podawaniem paliwa.
nebel27.09.2007 12:32

Od: 2006-07-26
Postów: 321
moj zloty tauniak tez byl taki rogaty :D
mysle ze jest tak jak mowi grandziarz
michael0005.11.2009 12:37

Skąd: Łódź
Od: 2003-10-30
WWW
Postów: 120
Amatorze,
i co się te kilka lat temu okazało, co było przyczyną?
senior05.11.2009 22:04

Skąd: Poznań
Od: 2009-04-07
Postów: 31
z wypowiedzi wynika ze rozmawiamy o gaźniku VV
Moja sugestia

1 zdemontować w całości urządzenie rozruchowe (to co jest pod sprężyną bimetalową)

2 Sprawdzic czy w momencie pełnego otwarcia ( czyli dzwignia krórą trzyma spręzyna bimetalowa w pozycji na dole) jest otwarty kanał z drugiej strony tego ustrojstwa, który to w momencie nagrzewania się ów otwór zamyka.
Jeżli przy pełnym otwarciu kanał jest niewidoczny to tak jakby ssanie dla rozruchu było zamkniete.

3.poluźniając nakrętkę która trzyma te wszystkie szpeje mozna to ustawić.

4. po ewentualnej korekcie należy sprawdzić czy dzwignia ma swobodnnie pracuje.

Sugestia druga
przed zabawą w rozkęcanie wykonałby takie czynności
zalał bym gaźnik niewielką ilością paliwa ( bezpośrednio do gardzieli) i sprawdził reakcje,

wiem z doświadczenia że okres bardziej mokry czyli deszczowy źle wpływa na układy elektryczne proponuje zmniejszyć przerwę na świecach zapłonowych do 0,5
cewka w taunusie jest w kiepskim miejscu i łatwo osadza się naniej wilgoć a wtedy iskra jest wszędzie tylko nie na świecy.

to narazie tyle jakby co proszę pytać
pozdrawiam
Amator06.11.2009 03:32
Administrator

Skąd: Pruszków
Od: 2003-10-29
WWW
Postów: 3619
od tamtej pory minęły dwa lata, więc do końca nie pamiętam, ale mam wrażenie, że uporałem się z problemem. I faktycznie jak pisałem powyżej, był kłopot z pierwszą dawką paliwa. Więc, to co pisze Senior idealne trafia w problem. Ale sprawiło mi to mnustwo trudności, bo silnik zawsze rano nie chciał odpalić, ale zaraz po udanej próbie, problem zupełnie znikał i ciężko było go zdiagnozować.

W końcu po wielokrotnych rozkręcaniach i porównaniach kilku gaźników, założyłem cały moduł ssania od gażnika, w którym regulacja była jeszcze fabrycznie zaślepiona. Potem tylko mała regulacja sprężyny. I chyba było już dobrze.

Teraz już nie mam tego Taunusa, ani tego gaźnika (kilka egzemplarzy zostało na półce). Jestem w trakcie skręcania Webera 2V i nasówają mi się różne wnioski ... Jednak szuflada, mimo swej pozornej prostoty, jest gaźnikiem bardzo himerycznym. Na jej działanie ma wpływ wiele czynników, które czasami trudno zdiagnozować i zrozumieć (oczywiście amatorowi ;)). Weber wydaje się bardziej logiczny, a jego praca bardziej powtarzalna.

[odpowiedz]
[1]