
| Technika |
| Index >> Garaż >> Gaśnie po nagrzaniu... |
| [odpowiedz] |
|
| Gaśnie po nagrzaniu... |
| Autor | Wiadomość |
| k-janik | 18.02.2008 17:51 |
| Witam ;) Wygląda to tak, że odpalam silnik rano...bez problemu praktycznie ledwo zakręci rozrusznikiem i chodzi ładnie....pochodzi chwilkę i gaśnie. Potem są problemy z odpaleniem (jakby iskry nie było) no i jak się uda odpalić potrzymać go chwilkę na obrotach...to już potem pięknie jedzie równiutko chodzi...tak jak powinien. Co to może być?? |
| Pająk | 18.02.2008 18:10 |
| zalewa go, ssanie do regulacji. |
| k-janik | 19.02.2008 07:05 |
| no właśnie nie jestem przekonany bo to się dzieje na gazie (na benzynie nie wiem bo niepodłączona) pozatym w momencie problemów z odpaleniem...jest ono możliwe z gazem w podłodze...wtedy chodzi na obrotach...po odpuszczeniu gazu krztusi się dławi i gaśnie. Gaz na wkrętkach, silnik 2.0 V6. |
| granadziarz | 19.02.2008 08:02 |
Skąd: Pruszcz Gdański Od: 2004-02-24 Postów: 441 | zalewa ci gazem, bo jak jest zimny parownik, to nie odparowuje gaz i leci częściowo skroplony. Każde wyłączenie zimnego gazowca zaraz po uruchomieniu = kłopoty z ponownym rozruchem. Dopiero jak woda (płyn) w układzie chłodzenia przekroczy 20 stopni (temp. parowania butanu) można wyłączyć silnik, bo gaz w parowniku całkowicie odparowuje. |
| Flonder | 19.02.2008 09:26 |
| Dokładnie jak granadziarz pisze - normalka przy niskich temperaturach, jeśli nie możesz natychmiast ruszyć po odpaleniu, to podtrzymuj go uchyleniem przepustnicy przez chwilę, aż będzie chodził prawidłowo, może w tym także pomóc regulacja ssania, ale nie jest to żaden niepokojący objaw :) tylko upierdliwość LPG-only i tak dobrze, że Ci parownik nie zamarza. |
| k-janik | 19.02.2008 23:11 |
| wszystko pięknie ładnie...tylko że wcześniej nie miałem tego problemu odpalał normalnie i chodził pięknie... |
| waldzioszka | 20.02.2008 21:38 |
Skąd: olsztyn Od: 2007-07-16 Postów: 31 | wydaje mi sie ze przez odpalanie na gazie padły membrany w parowniku, zaraz po odpaleniu zamarza parownik (gumowa membrana też),po paru minutach zaczyna sie nagrzewać razem z płynem chłodzącym, ekstremalne skoki temperatury uszkodziły mechanizmy w parowniku - tak mi sie wydaje :roll: |
| k-janik | 01.03.2008 14:31 |
| No i problem chyba rozwiązany...okazało się że gdzies ucieka płyn z chłodnicy (jeszcze nie zdiagnozowałem w którym miejscu) po dolaniu autko znów ładnie chodzi tak jak powinno ;)) |
| [odpowiedz] |
|